Opowiadania Opowiadanie: Ichigo i Rukia 157
Pokój tonął w mroku nocy. Tylko blade światło księżyca delikatnie wkradając się przez okno głaskało jego śpiącą twarz. Z głębi pokoju docierał cichy oddech. Z wolna drzwiczki od szafy otworzyły się. Z ciemności wychynęła postać niskiej czarnowłosej dziewczyny. Zrobiła kilka niepewnych kroków w stronę łóżka. Jej oczy intensywnie wpatrywały się w jego śniącą twarz. Ostrożnie wdrapała się na łóżko i pochyliła nad chłopakiem.
- Ichigo… – Wyszeptała. Chłopak zmarszczył brwi i wymamrotał coś pod nosem.- Hej, Ichigo. – Powtórzyła spokojnie. Chłopak powoli otworzył oczy i zamrugał leniwie ziewając.
- Czego chcesz Rukia?! Idź spać! – Odwarknął i przewrócił się na bok. Dziewczyna oparła się dłońmi o jego ramię i zbliżyła usta do jego ucha.
- Wiesz… Nie mogę zasnąć. Mogę dzisiaj spać z tobą? – Spytała dotykając go czubkiem nosa po policzku. Ichigo odwrócił się do niej zirytowany. Westchną ciężko i rozsunął kołdrę. Dziewczyna szybko się pod nią wślizgnęła, a jej wdzięczne oczy z dziwnym blaskiem wpatrywały się w jego zaspaną i niezadowoloną twarz. Chłopak odwrócił się do niej tyłem mamrocząc coś pod nosem.- Ichigo. – Jej namiętny głos sprawił, że przez jego ciało przeszedł przyjemny dreszcz.
- Daj mi spać! – burknął na nią. Rukia skrzywiła się i uderzyła go pięścią w głowę.
- Debil! Idę do siebie.- Wstała i odwróciła się w stronę swojej szafy. Silny uścisk na nadgarstku zatrzymał ją w połowie kroku. Dziewczyna odwróciła wzrok na chłopaka i wykrzywiła usta, dając mu do zrozumienia, że jest obrażona. Ichigo delikatnie przyciągną ją do siebie i musną ustami jej wargi.
- Zanim mnie uderzysz, mów jasno czego chcesz. – Dziewczyna zarumieniła się lekko i odwróciła wzrok.
- Nie tego chciałam.- Oznajmiła drżącym głosem, starając się, by to zabrzmiało wiarygodnie. Ichigo złapał ją za biodra i posadził okrakiem na sobie. Jego dłonie wślizgnęły się pod jej koszulkę przesuwając się w górę i w dół po jej tali. Jego usta złożyły delikatny pocałunek na jej szyi i zbliżyły się do ucha.
- To czego chciałaś?! – Dziewczyna zadrżała, a jej powieki opadły lekko w dół. Jej usta rozchyliły się lekko, ale nie wydobyły się z nich żadne słowa, jedynie ciche westchnięcie. Nie czując oporu z jej strony Ichigo jedną ręką sprawnie zaczął rozpinać jej koszulę. Palce drugiej dłoni wplątały się w jej czarne włosy z tyłu głowy przysuwając jej zarumienioną twarzyczkę do jego lekko uśmiechniętej i pewnej siebie twarzy. Ich usta złączyły się w delikatnym pocałunku, a ostatni guzik został rozpięty odsłaniając jej piersi. Dziewczyna zamknęła oczy całkowicie oddając się w ręce kochanka. Ichigo opuszkami palców zsuną koszulkę z jej ramion. Chłopak przerwał pocałunek i skupił się na jej piersiach. Jego język zwilżał jej sutki, a jego dłonie powoli wsunęły się spodnie łapiąc za jej kształtne pośladki i przysuwając ją bliżej siebie. Rukia wyprostowała się wypinając do przodu klatkę piersiową. Jej palce wplątały się w jego krótkie włosy i zacisnęły mocno. Z jej ust co chwila wydobywały się ciche jęki.
- Ichigo.- Wyszeptała mu czule do ucha i uniosła się lekko do góry pozwalając mu zsunąć z siebie spodnie. Chłopak przytulił ją mocno do siebie i namiętnie pocałował. Rukia przymknęła oczy i mocno przycisnęła uda do jego bioder. Jej lekko drżąca dłoń niepewnie przesuwała się w dół po jego nagim torsie. Zatrzymała się tuż przy bokserkach pełna wątpliwości.
- Nie przestawaj… – Zachęcił ją przyjemnym niskim głosem szepczącym jej czule do ucha i coraz to intensywniejszymi pieszczotami. Jego dłonie z wyczuciem bawiły się jej małymi piersiami, a język i usta z pasją rozpieszczały jej łabędzią szyję. Jej oddech nieco przyspieszył a jej dłoń wsunęła się za jego bokserki. Jej palce niepewnie oplotły jego przyrodzenie. Drugą ręką dziewczyna położyła na jego karku wbijając mu z nerwów paznokcie. Chłopak westchną cicho a jego czuły głos sprawiał, że Rukia z coraz większą pewnością przesuwała rękę po jego penisie.- Nie przestawaj.- Wyszeptał podniecony, a jego język zwinnie wsuną się między jej rozchylone wargi. Jego twardy członek stał już na baczność, czekając na sex. Ichigo położył dłonie na jej pośladkach i zaczął ją sadzać powoli na sobie. Dziewczyna jęknęła czując jak jego męskość wsuwa się w nią. Położyła dłonie na jego klatce piersiowej, która unosiła się w opadała w szybkim tempie. Jej biodra coraz szybciej kołysały się a błoga rozkosz była coraz większa. Chłopak błądził dłońmi po jej mokrym ciele zatrzymując się nieco dłużej w ważniejszych miejscach. Rukia zawstydzona zacisnęła powieki. Ichigo uśmiechną się lekko i musną opuszkami palców jej policzek. Dziewczyna nieznacznie otworzyła oczka i spojrzała na kochanka. Wtuliła się w niego mocno czując, że dochodzi. Ichigo z głośnym okrzykiem doszedł chwile po niej i czule pogłaskał ją po głowie.
- Ichigo… – Zaczęła nieśmiale dziewczyna kładąc się obok niego i wlepiając w niego rozradowane spojrzenie. W głowie szybko próbowała ułożyć w słowa to co ma namyśli. W prosty, ale niecodzienny sposób chciała mu powiedzieć „kocham cię”. On jednak spojrzał na nią kątem oka i ziewną.
- Daj mi w końcu spać.- Powiedział zniecierpliwiony i odwrócił się do niej tyłem. Rukia poczerwieniała ze złości. Skrzyżowała ręce na piersi i skrzywiła się wściekła.
- Idiota!- Warknęła urażona, ale on już smacznie spał nie zwracając uwagi na jej uczucia.- Wszyscy jesteście tacy sami.- Wymamrotała pod nosem i zamknęła oczy układając się do snu.
Ocena











Zostaw Komentarz